Dlaczego moje stosunki z nią są tak skomplikowane ? Myślałam ze po moim powrocie wszystko się zmieni, wróci do normy, zaczniemy od nowa. Lepiej, tak jak nie było wcześniej. Tyle przykrych slow padło w moja stronę zarówno jak i w jej. Ale nerwy biorą gore i nie zastanawiamy się obie nad tym co mówimy. Co już zostało powiedziane. Jestem 18-sto letnia dziewczyna która nie chce się kłócić, która chce mieć spokój i która chce traktować ja zarówno jak i mamę i przyjaciółkę. Bez kłótni i unoszeniu głosu w swoja stronę. Lecz ona nie potrafi rozmawiać, potrafi za to krzyczeć. I dlaczego to zawsze jest moja wina ? Czasami jej zachowanie burzy we mnie spokój i myślę o niej w zły sposób. Wiem ze nie powinnam. Ale brak odwagi z jej strony za każdym razem gdy nie potrafi przyznać się do błędu który popełniła ONA nie JA, doprowadza mnie do szaleństwa. Wiem ze to nie ostatni raz kiedy jesteśmy w takiej sytuacji ale chciałabym się starać dla niej i dla siebie żeby wszystko było w porządku. Ale po co ? Kiedy ona sama nie okazuje tej chęci na poprawę naszych relacji.
Nie powiem nic więcej. Jestem w tej chwili bezradna.
środa, 31 lipca 2013
poniedziałek, 29 lipca 2013
i'll sleep when i'm dead.
Jest cicho i ciemno. Ostatnio nie mogę zasnąć. Leżę na plecach i bez sensu szukam na jasnym suficie odpowiedzi na pytania, które mnie męczą. Nawet wyobrażenia nie masz, ile można wytrzymać takich nocy. Nigdy nie myślałam, że będę tak bezradna. Powiedźcie mi, czy tylko ja nie mogę zasnąć ?
niedziela, 28 lipca 2013
silence.
Budząc się dzisiaj we własnym łóżku, zastanawiałam się gdzie jestem. Pościel nie taka, widok z okna nie taki, nie słyszę już uporczywego ćwierkania papug. Które każdego poranka cholernie mi przeszkadzały, a teraz dałabym wszystko żeby usłyszeć ten ich cholerny śpiew. Zniosłabym nawet dwa koty i ogromnego psa który ugryzł mnie po raz kolejny. Chodziłabym rano po bułki, ser i szynkę nie zapominając o pomidorach. W dresie i z szopa na głowie. Robiłabym to wszystko, a robiąc to wiedziałabym ze jestem tam. Nie brakuje mi niczego. Brakuje mi kogoś. Kogoś kto by mnie wysłuchał, robił głupie rzeczy. Chodził ze mną rzygać gdy się najebie. A następnego dnia opowiadał z dziwnym wyrazem na twarzy co się zdarzyło wcześniejszego dnia. Uśmiałabym się po pachy. Ta normalność i życie codzienne z ludźmi którzy są niezastąpieni.
Odpoczywam, chce żebyście wiedzieli ze wszystko jest okej. Staram się żeby było okej. Tęsknie, to normalne. Zaciskam zęby, zwalniam tempo, uspokajam się. Zaczynam robić rzeczy których nie robiłam wcześniej. Nauczyłam się wiele, będąc tam z wami. Myślę ze zmieniło się coś w środku. Pewna część we mnie pękła a pewna się narodziła.
Czy to możliwe?
DOBRANOC !
czwartek, 25 lipca 2013
go away.
Odchodzę, nie wiem czy wrócę, zdolna do poświęcania dla wielu ważnych rzeczy i ważnych ludzi. Skończyłam na tym najgorzej. Nie narzekam, mam wyjebane. Tak po prostu. Zobaczyłam jaki potrafi stać się świat, kiedy władają nim inni lecz nie my sami. Smutek wyrządzony z błahostek powiedzianych przez tych którzy są dla mnie nic nie warci, a jednak smucę się ...
nie będę, nie warto dla kogoś kto jest dla siebie sam niewartościowym człowiekiem. Ja wiem ze mam ta wartość, możne jeszcze jej nie znalazłam, jestem młoda, popełniam błędy, lecz mam czas, by z dnia na dzień doszukiwać się dobra w sobie i uczyć się Siebie samej wraz z mijającym czasem. Nie pozwalając sterować sobą innym.
I get away and I leave this shit far from me.
wtorek, 23 lipca 2013
fucked up people fucked up people everywhere
Próbując zastanowić się nad sensem tego wszystkiego, tego co ostatnio się wydarzyło, wydarzyło się wiele ale gdzie tu jest całość ? Pierdolona rzeczywistość, egoizm i brak odwagi, witamy w XXI wieku gdzie ludzie broniąc własnej dupy potrafią niszczyć drugiego człowieka bez skrupułów. Na tyle to stać ich wszystkich, odwaga w ich oczach cechuje się kłamstwem. Obróbmy komuś DUPE a jak przyjdzie udawajmy najlepszych przyjaciół, ale co oni wiedza o odwadze, szczerości do osób bliskich ? To przecież stchórzyć, przyznać się do prawdy, i broniąc siebie samego krzywdząc innych. Zakłamane mordy, potrafiące wpierdolić się z butami w czyjeś życie. A gdyby było tak, ze to ja jestem po tej drugiej stronie ? Po tej gdzie Ci niczego niewarci ludzie nie ponoszą żadnych konsekwencji mimo swoich czynów. '' Będę robić co tylko chce, bo i tak nic mi nie grozi . Jestem panem i mam za plecami gromadę ludzi którzy mi pomogą.'' Nie jedni tak mówili. Pomogą wam tylko wtedy jeśli sami na tym skorzystają, jeśli nie, wypną się na was i usłyszycie to wszystko co mówili za waszymi plecami udając przyjaciół po to by tylko dzięki wam w rożny sposób korzystać, bo niby należycie do tych lepszych. Nie ma lepszych i gorszysz. Jesteście parszywymi mordami, nic nie wartymi osobami w moim życiu, które z dnia na dzień odbierają mi szczęście. Ale dzięki temu zobaczyłam komu mogę zaufać. Palce u jednej reki to już za dużo aby zliczyć tych wartych czegoś ludzi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

